poniedziałek, 6 stycznia 2014

Część 8

*Dzień późnej*
Obudziłam się . 12:00 . Ubrałam się i zbiegłam na dół . Nikogo nie było . Próbowałam dodzwonić się do dziewczyn ale nic z tego . Każda ma wyłączoną komórkę . Wyjrzałam przez otwarte okno w salonie .
Szli Zayn i Harry .
,,Chyba wracają ze szpitala" - pomyślałam
Dostałam Sms'a od Perrie

,,Jade , jesteśmy w szpitalu . Chłopcy już wrócili . Jedziesz ?"
,,Tak, już jadę"- odpisałam

Chwyciłam za torebkę i poszłam na autobus .
*Kilka minut później*
Weszłam do budynku .
-Dobrze , że jesteś , nie chciałyśmy cię budzić
-Co z nimi ?
-Lou się obudził
-Serio ?
-Tak , ale jeszcze nie możemy do niego dzwonić i potrzebują tu rodziców Tiny
-Po co ?
-Oni chyba muszą wiedzieć co się stało
___________________
Tyle . ;*


niedziela, 5 stycznia 2014

Część 7

*Kilka minut później*
Byliśmy już na miejscu . Niall ciągle trzymał mnie za rękę . Podeszliśmy do recepcji .
-Przywieziono tu ostatnio Tine Calder i Louisa Tomlinsona . - powiedziałam
-Tak nie dawno przyjechały 2 karetki z takimi osobami . To jest na końcu korytarza . Sala 56 i 55 - odpowiedziała mi pielęgniarka .
-Chodź - powiedział do mnie Horan
Przybiegłam z blondynem pod te dwie sale . Zobaczyłam chłopców i Leigh
-Boże co z nimi ? - zapytałam
-Nie wiem - odpowiedział mi Zayn - jeszcze nic nie mówili - dodał
Niall puścił moją rękę i pobiegł z Liamem do doktora
-Gdzie reszta dziewczyn ? - zapytam
-Poszły dowiedzieć się co z nimi będzie , o własnie wracają - mówił Harry
-I co ? -zapytała Leigh
-Bezskutecznie , nie wiedzą jeszcze . Na pewno w cięszkim stanie jest Tina , to podobno ona prowadziła - mówiła Pezz
-Że co ?!
-Tak , mówią , że to ona siedziała za kierownicą , a wszyscy są pijani i nie przytomni .
,,Super"-pomyślałam
,,Już nie mieli niczego wymyśleć"
*Kilka godzin później*
Była 3:30 . Chciało mi się spać . Ale nie mogłam zostawić Tiny
-Dziewczyny - mówił Liam - może was odwieść , widać że jesteście zmęczone
-Nie , musimy tu zostać - mówił Jesy
-Jedzcie , będę dzwonił do Jade - dodał Niall
Popatrzyłam jak Perrie spała
-No dobrze . Ale jak coś się stanie to...
-Tak mam do ciebie zadzwonić - przerwał mi Horan
____________________________________________
Dobranoc . ;))

Część 6

Była już 20:00 , otworzyłam szafe i wybrałam to . 
*Kilka minut później*
-Gotowa ? -zapytała Perrie 
-Tak! 
-Miłej zabawy - dodała Jesy 
-Dziękuje , a gdzie Tina ? 
-Ona , gdzieś z Louisem 
I wtedy usłyszałam dzwonek do drzwi . To był Niall 
-Ślicznie wyglądasz - powiedział 
-Dziękuje , idziemy 
*Kilka godzin później*
Nie wypiłam za dużo , Niall też nie . Spojrzałam na zegarek . 23:29 
-Zostaniemy jeszcze troche ? - zapytałam Blondyna 
-No , czemu nie 
Wtedy zadzwonił jego telefon . Po rozmowie był bardzo zdenerwowany . 
-Co się stało - zapytałam 
On tylko złapał mnie za rękę i wyszliśmy z klubu .
-Niall co się stało , możesz mi powiedzieć 
-Lou i Tina są w szpitalu 
-Co jak to ?
-Mieli wypadek samochodowy , podobno Louis jechał pijany . Są w okropnym stanie . 
-Nie mówisz poważnie . 
-Musimy do nich jechać i to szybko , podobno wszyscy już tam są .
_____________________
na koniec Jade . ;))
Myślę że się podoba . komentujcie . ;**

Część 5

Obudziłam się o 9:45 . Wyszłam do sklepu i spotkałam Nialla .
-Hej- powiedziałam do niego 
-Hej 
-Jak tam po imprezie ?
-Głowa mnie troche , ale tak to dobrze . Rozmawiałem z
Barbarą .
-I co ci mówiła 
-Mówiła że już nie będzie dla ciebie taka nie miła . A tak co do imprezy to nie znam takiej dziewczyny jak Tina 
-Dlaczego ? 
-Nie wiesz tak się upiłam , że teraz śpi pod stołem w kuchni , z Louisem 
-Tak , mówi że nie lubi alkocholu , ale czasem lubi sie upić jak ma okazje 
-No , a dasz dziś umówić gdzieś do klubu ? 
-Hym... no nie wiem 
-Proszę 
-No dobrze 
-Przyjde po ciebie o 20:30 okey ? 
-Dobra , a podasz mi swój numer telefonu ? 
-69******3 
-Dzięki , jeszcze dziś do ciebie zadzwonie 
-Do zobaczenia - powiedział Nialler . 

sobota, 4 stycznia 2014

Część 4

*Kilka godzin później* 
Impreza rozkręcała się coraz bardziej , była 23:56 
Było dużo ludzi . Nagle usłyszałam pukanie do drzwi , było trudno ale ktoś bardzo głośno pukał . 
-Niall ktoś puka 
Niall pobiegł otworzyć , było nawet było słychać jak z kimś się wita . Nagle do salonu weszła brunetka , była elegancko ubrana . 
-To jest Barbara - powiedział Niall 

Barbara Palvin 
20 lat 
Modelka , znajoma One Direction . 


-Jestem Barbara - powiedziała dziewczyna , było słychać że mówi to bo musi ... 
-Jade - powiedziałam 
-Leigh 
-Perrie 
-Tina 
-Jesy - przedctawiły się dziewczyny 
-Niall mogę cię prosić - powiedziała Barbara łapiąc Nialla za rękę .
*Kilka godzin później* 
Ta cała Barbara była dla mnie nie miła , a chłopcy tylko za nią się oglądali . Co oni w niej widzieli ? 
-Ja już pójde . - powiedziałam do Zayna 
-Musisz ? Zostań jeszcze troche 
-Nie dzięki 
No i wtedy to się stało , Barbara oblała mnie drinkiem . 
-Idiotko - krzykłam - co ty robisz? Odbiło ci ? 
Ale ona tylko wzruszyła ramionami i powiedziała 
-Ojej księżniczka ma mokrą bluzeczkę ? 
-Co ja ci niby zrobiłam co ? 
Ale ona tylko odwróciła głowę i już nic nie powiedziała 
-Bezczelna - dodała Jesy 
-Ja już pójde 
Niall odprowadził mnie do domu 
-Przepraszam za nią . Czasem jest dla innych nie miła 
-Nie przepraszaj , to nie twoja wina . 
Pożegnałam  się z nim , weszłam do domu i poszłam spać . 

piątek, 3 stycznia 2014

Część 3

Pobiegłam na górę , otworzyłam szafe . 
,,Co tu ubrać" - myślałam - ,,No Jade myśl , myśl" 
Popatrzyłam na godzine w telefonie , 20.11 ,,To jeszcze gdzieś z 35 minut" Uchyliłam trochę drzwi od mojego pokoju , Jesy i Tina były już gotowe . Ponownie otworzyłam szafe . ,,No dobra raz się żyje" - pomyślałam wyciągając ubrania w , których miałam iść . 
*10 min później* 
Byłam już gotowa , ubrałam to . 
,,Zostało jeszcze 25 min" - pomyślałam i ruszyłam do łazienki . 
Zapukałam do białych drzwi ,i wtedy usłyszałam głos Perrie . 
-Poczekaj Jade 
-Z kąt wiedziałaś że to ja ?
-Bo kiedy ty jeszcze siedziałaś przed telewizorem wszystkie się szykowały - powiedziała , po czym otworzyła drzwi - możesz już wejść - dodała 
*20 min później*
Skończyłam robić swój turkusowy makijaż 
,,No dobrze , gotowe" - pomyślałam 
Poszłam do swojego pokoju po telefon , godzina 20:36 
*Kilka minut później* 
Otworzył nam brunet w koszulce w paski i Zayn 
-A tak raczej to jak wy się nazywacie ? - zapytał Niall 
-Ja Jade , to jest Perrie , Leigh , Tina , i oczywiście Jesy - powiedziałam 
-A ja Lou , to jest Harry , ten w lokach , a  ten co siedzi na blacie w kuchni to Liam . 

Część 2

Był już wieczór . Usiadłam razem z Jesy i Perrie na kanapie . Tina i Leigh były w kuchni . 
-To jaki film obejrzymy ? -zapytała Perrie 
-Obojętnie mi - powiedziała Tina niosąc miskę z popkornem . 
Wtedy ktoś zadzwonił do drzwi . 
-Jade . - popatrzyła na mnie Tina 
-Tak , idę otworzyć 
Otworzyłam drzwi . W progu stali blondyn i mulat . Perrie nagle ruszyła z kanapy i powiedziała do dwóch chłopaków 
-Hej , to wy jesteście naszymi sąsiadami ? 
-Tak , jestem Zayn a to Niall - powiedział Mulat 
-Chcieliśmy was zaprosić na impreze . - uśmiechną się do mnie blondyn .
-Hym... dziewczyny - odwróciła się Pezz 
-Wiesz dobrze że nie lubie imprez - powiedziała Leigh 
-Proszę tylko ta jedna impreza - próbowałam ją namówić 
Popatrzyła na naszą czwórkę . 
-No dobrze 
-Będziemy za tak 40 minut - powiedziałam do blondyna . 
-No dobrze , to ten niebieski dom . ;)) 
___________
Myśle że się podoba .