*Dzień późnej*
Obudziłam się . 12:00 . Ubrałam się i zbiegłam na dół . Nikogo nie było . Próbowałam dodzwonić się do dziewczyn ale nic z tego . Każda ma wyłączoną komórkę . Wyjrzałam przez otwarte okno w salonie .
Szli Zayn i Harry .
,,Chyba wracają ze szpitala" - pomyślałam
Dostałam Sms'a od Perrie
,,Jade , jesteśmy w szpitalu . Chłopcy już wrócili . Jedziesz ?"
,,Tak, już jadę"- odpisałam
Chwyciłam za torebkę i poszłam na autobus .
*Kilka minut później*
Weszłam do budynku .
-Dobrze , że jesteś , nie chciałyśmy cię budzić
-Co z nimi ?
-Lou się obudził
-Serio ?
-Tak , ale jeszcze nie możemy do niego dzwonić i potrzebują tu rodziców Tiny
-Po co ?
-Oni chyba muszą wiedzieć co się stało
___________________
Tyle . ;*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz